Blog językowy

Data:

13 kwietnia 2010 r.

Temat:

Man vs. a man


Angielskie przedimki (a, an, the) sprawiają niemałe kłopoty nie tylko osobom początkującym. Nawet doświadczeni tłumacze nie zawsze są pewni, którego z nich użyć, zwłaszcza gdy chodzi o nazwy obiektów infrastruktury, nazwy geograficzne, administracyjne i inne nazwy własne. Na temat poprawnego stosowania przedimków napisano już wiele publikacji, a w każdej książce do gramatyki praktycznej znajdziemy kilka lub kilkanaście stron poświęconych temu tematowi. Z powodu obszerności i złożoności tego zagadnienia nie ma sensu przedstawiać w jednym artykule wszystkich reguł, ponieważ niezwykle trudno będzie je zapamiętać ze względu na ich liczność oraz szereg wyjątków. Najlepiej uczyć się systematycznie po jednej krótkiej regule, starając się ją tak zapamiętać, aby zautomatyzować jej stosowanie. Gdy przyswoimy już kilka zasad, warto wziąć oryginalny tekst w języku angielskim i przeanalizować przedimki, podając z pamięci odpowiednią regułę przy konkretnym przykładzie.

Zgodnie z powyższą filozofią nauki przedimków będę od czasu do czasu przedstawiał jedną regułę lub ciekawy przykład użycia danego przedimka w wyrażeniu lub zdaniu. Zaczniemy dzisiaj od różnicy w znaczeniu między man i a man. Słowo man poprzedzone przedimkiem nieokreślonym a jak wiemy znaczy mężczyzna. Znaczenie tego słowa zmienia się, gdy nie użyjemy przed nim przedimka: man = człowiek.

Jako przykład użycia man w znaczeniu człowiek zacytuję słowa Diogenesa Laërtiusa.

Myślę, że tłumaczenie tego zdania jest zbędne :)

Spis tematów | Poprzedni temat | Następny temat

Wasze komentarze

2010-04-14, 00:33:49
Urszula napisał(a):
No tak,nietłumaczenie często jest równie zbędne jak tłumaczenie. Never mind. Welcome back finally! :)))))

2010-04-14, 07:14:11
MarioX napisał(a):
"Myślę, że nie tłumaczenie tego zdania jest zbędne :)" W takim razie go nie nie tłumacz ;)

2010-05-01, 22:52:00
Jurgi Filodendryta napisał(a):
Myślę, że tłumaczenie zasadności nietłumaczenia, to już nie jest rola tłumacza. :)

2010-05-10, 21:20:42
Edyta napisał(a):
Lo matkie boskie...nie wiedzialam tego... Alez ja kalecze ten jezyk...wstyd i tyle w temacie...

2010-05-10, 22:07:11
Edyta napisał(a):
No nie Panie Jacku, teraz to ja zaczne temat... Wlasnie odnosnie tych nieszczesnych przedimkow. Mowie do faceta (podkreslenie!) "You can not know that because you 'a' czy 'the' man"! Jesli 'nieokreslony' mezczyzna ( bo mysle o calej 'rasie' meskiej (szowinistka jestem:) ) to powinnam uzyc 'a'. Ale ja rozmawiam z konkretnym czlowiekiem, ktory niewatpliwie jest mezczyzna i wlasnie chce mu to podkreslic...Lo matkie boskie...ktorego an/the article powinnam uzyc? Totalnie mam to pokielbasione... Rozumiem, ze logiki nie ma co sie spodziewac...ale moze jednak, jest cokolwiek, co ulatwi mi uchwycic te niuanse. Dziekuje bardzo za jakakolwiek odpowiedz, szczerze to jest temat bardziej nieuchwytny niz czarna magia - dla mnie oczywiscie.

2010-05-10, 22:20:50
Jacek Tomaszczyk napisał:
...because you're a man.

2010-05-10, 23:37:11
Edyta napisał(a):
Dziekuje za odpowiedz, wnioskuje, ze nie powinnam nikomu 'wypominac' jego plci;) No i zjadlam 'are' bo sie skupilam na czyms innym :((( Oczywiscie czy niekoniecznie oczywiscie, nie jestem szowinistka - zly przyklad podalam - ale takich pytan mam setki czy tysiace, zwlaszcza, gdy odchodze od rozmowcy i analizuje to co 'palnelam'. Podziwiam Anglikow, ze oni mnie rozumieja, czy raczej chca rozumiec - a moze udaja, ze rozumieja? :) Im wiecej czytam Pana blog, tym bardziej poraza mnie moja ignorancja i nabieram przekonania, ze nie dam rady... Ale sie nie poddam bo jezyk angielski jest piekny...a Pan jest... Dziekuje bardzo za caly ten blog!!! I mysle, ze kiedys w bardziej oczywisty sposob bede mogla podziekowac.

2010-05-10, 23:43:31
Edyta napisał(a):
Jestem juz zmeczona, prosze bardzo o Nie publikowanie poprzedniego mojego wpisu. Kolejna bzdure napisalam: nie chodzi o podkreslenie plci... Przepraszam, dziekuje i obiecuje, ze bede czynna sluchaczka, ale bezglosna:)

2010-05-11, 13:21:54
Optymistka napisał(a):
Edytko tak szczerze mówiąc jeśli rozmawiasz z kimś-a nie obrazasz go-to po co analizujesz wszystko-wiem że chciałabyś mówić świetnie po ang. ale po pierwsze uczysz się dopiero, a po drugie nawet bez przedimka-jeśli go zapomnisz -anglik wyłapie sens zdania,albo zada jakieś pytanie dodatkowe.A...JESZCZE JEDNO-NIGDY NIE MÓW NIE DAM RADY! Bo jeśli człowiek chce to zrobi wszystko.


Dodaj swój komentarz

Treść komentarza:
Autor:

Chcesz napisać na inny temat? Wejdź na nasze forum.

© 2004-2010 Jacek Tomaszczyk & Piotr Szkutnik